Logo SGH

Świat nie jest płaski

Geometria euklidesowa to geometria przestrzeni „płaskich”, czyli o krzywiźnie zerowej. Na pierwszy rzut oka powinna ona dotyczyć gospodarki cyfrowej. Internet, zorganizowanie sieciowe, outsourcing spłaszcza gospodarkę, gdyż wyrównuje szanse dla wszystkich graczy na rynku. Umożliwia działalność na równych zasadach, znosząc przywileje oraz ograniczenia. Każdy może czerpać korzyści z globalnego rynku i dzięki serwicyzacji dołączać się do globalnej współpracy [1]. Ułatwienia komunikacyjne, nowoczesna logistyka oraz sieci wspólnych przedsięwzięć kompresują przestrzeń, wspierają i ujednolicają wspólne standardy, produkty, kulturę, pozwalają na współpracę dowolnie rozrzuconych geograficznie członków zespołów oraz firm. Paradoksalnie, w wyniku emergencji działań równoległych, kurcząca się „globalna wioska” jest coraz większa, natomiast określenie współczesnego świata jako „płaskiego” wydaje się być niebezpiecznym błędem. Przestrzeń „płaska” przedstawia ekonomikę przedsiębiorstwa typu samowystarczającego. W globalnej gospodarce usług, na skutek procesu serwicyzacji, coraz mniej mamy pośredników, ale nie przestrzeni płaskich, zależnych tylko od nas samych. Widoczne jest to zwłaszcza podczas kryzysów, gdzie bankructwo jednej firmy, na skutek wielu powiązań, pociąga za sobą inne przedsiębiorstwa, a nawet całe branże (słynny efekt motyla).

W czasach industrialnych, biznes nie był wewnętrznie powiązany w skali mikro. Praktycznie dla każdego, kto zastanawiał się nad zasadami ekonomii w wymiarze mikro, przestrzeń biznesu była „euklidesowa”. Bo jakże inna mogła być? Pytanie to przestało być retoryczne, gdy rozpoczęły działalność organizacje sieciowe oraz rynki finansowe ze swobodnym (cyfrowym) przepływem kapitału i wiedzy. Po rozpętaniu się globalnego kryzysu gospodarczego w 2008 r., zaczęły się pojawiać wątpliwości co do zgodności nauczanej ekonomii ze światem rzeczywistym. Groźba bankructwa Grecji z początku 2010 r. i obawa efektu domina dla wszystkich szesnastu państw strefy euro doskonale obrazują, że przestrzeń biznesu za sprawą rewolucji cyfrowej, nie jest doskonale „euklidesowa”.

Źródła kryzysu gospodarczego obnażyły krótkowzroczność oraz zaściankowy charakter natury ludzkiej. Zamiast patrzeć na las, patrzyliśmy na poszczególne drzewa. W ten sposób faworyzowany był model euklidesowy, gdyż w małej skali jest on doskonały i jednocześnie prosty. W warunkach globalnych powiązań biznesu, analiza otoczenia poprzez przenoszenie do gospodarki ograniczonych doświadczeń pewnego małego jego zakątka, sprawia chaos i nieciągłość zjawisk. Używając porównania przytoczonego przez Carla Gaussa (jednego z twórców geometrii nieeuklidesowej), „mrówce żyjącej na jakiejś powierzchni i obserwującej ją jedynie z jej obszaru trudno byłoby powiedzieć, czy jest to płaszczyzna, sfera, torus, albo coś jeszcze bardziej skomplikowanego” [2]. Podobnie rzecz się ma z czasem lub procesem gospodarczym, znajdując się w jego wnętrzu (w tym co przemija), nie możemy spojrzeć nań z boku, zobaczyć go jako całość z perspektywy bezczasu.

Przemysłowy kapitalizm był, ogólnie rzecz biorąc, zdominowany przez czas odliczany w sposób mechaniczny i do takiej sekwencyjności ludzkość się przyzwyczaiła. Bezczasowy czas – jako tendencja do unicestwiania czasu przez technologię – wypiera logikę czasu zegarowego epoki przemysłowej. Technologia kompresuje czas do kilku przypadkowych chwili, pozbawiając sekwencyjności i dehisteryzuje historię – zamienia ewolucję w rewolucję. To spostrzeżenie jest niezwykle istotne do poprawnej interpretacji doświadczeń w turbulentnym i nieciągłym otoczeniu. Kompresacja czasu jest związana ze zmianą sekwencji czasu, a co za tym idzie i samego czasu. Przypomina zjawisko fizyczne zwane kondensacją Bosego-Einsteina. Powstaje wtedy rzeczywistość sprzeczna z regułami czasu zegarowego, coś na wzór cząstki „bozon”, której nie dotyczy zakaz Pauliego. Proste wyjaśnienie tego zjawiska podaje Subir Schdev (profesor fizyki w Harvard University) w kontekście materii skondensowanej: „to tak, jakby wlewać wodę do szklanki, która wcale się nie napełnia. Zamiast tego na samym dnie powstaje warstewka lodu, zdolna wchłonąć każdą ilość dolewanej wody, nie zmieniając przy tym swojej grubości” [3]. W gospodarce czarną dziurę – materię skondensowaną – tworzy punkt splątania się działań równoległych, widoczny w modelu Poincarego geometrii hiperbolicznej. Wchłania on jak odkurzacz wszystkie działania znajduje się w jego najbliższym otoczeniu.

Równomierny upływ czasu a także przebieg procesów gospodarczych, na wzór geometrii euklidesowej, sprawdza się dobrze w skali mikro, ponieważ krzywizna grawitacyjna jest tak mała, że nie zauważamy jej we własnym działaniu. Jednak w ujęciu makro – w gospodarce cyfrowej – powstaje zakrzywienie na skutek nakładania się na siebie równoległych procesów (por. rys. 1). Zakrzywienie sprawia że zarówno marko jak również mikro przestrzeń przestaje być płaska.

 

Rysunek 1. Zagnieżdżona równoległość na przykładzie modelu Poincarego geometrii hiperbolicznej.

Źródło: Wikipedia, http://en.wikipedia.org/wiki/File:Poincare_disc_hyperbolic_parallel_lines.svg dostęp: 28-01-2013.

W społeczeństwie sieciowym wiele rzeczy dzieje się tak, jak się dzieje, ponieważ wiele rzeczy dzieje się naraz [4]. W pobliżu punktu zagnieżdżonej równoległości, procesy nie zachowują się już jak niezależne byty, ale zaczynają być splątane jako całość. Na jego styku dochodzi do powstania ogromnej interakcji wzajemnych powiązań. Klasyfikowanie i opisywanie takich splątanych stanów jest niewyobrażalnym wyzwaniem, z którym trzeba się zmierzyć, usiłując skonstruować teorię opisującą nowe fazy. Sieć staje się współcześnie tak złożona, że jej bezpośrednie opisywanie wykracza poza nasze możliwości. To co wygląda jak punkt na powyższym rysunku może być w istocie chaotycznym zjawiskiem poruszającym się w czterowymiarowej czasoprzestrzeni ze skomplikowanym zbiorem praw jego oddziaływania. Uosabia to, co Einstein nazwał „upiornym działaniem na odległość” – splątanie kwantowe między cząstkami takimi jak elektrony, których komplikacje nie da się ogarnąć rozumem. Jest to logika pozbawiona prawidłowości na rzecz elementu losowego, tworzącego dynamikę nieliniową zmian.

 

Rysunek 2. Zagnieżdżona równoległość jako a) Sieć splatania płaska – euklidesowa oraz b) dodatkowy wymiar powstały na skutek splatania działań.

 

Źródło: opracowanie własne na podstawie kwantowych faz materii – S. Sachdev, Dziwne i strunopodobne, Świat Nauki, Scientific American polska edycja, luty 2013 nr 2, s. 46-47.

Nieciągłość w gospodarce cyfrowej jest rezultatem przyspieszenia wywołanego kompresją przestrzeni (efekt globalnej wioski) oraz czasu i tak spowodowanym zaburzeniom sekwencyjności. Ogólna teoria względności Einsteina mówi nam, że przestrzeń i czas można zakrzywić. Zakrzywienie to jest wynikiem oddziaływania grawitacyjnego materii. „Materią” w działalności gospodarczej są zdarzenia. Na zakrzywienie procesów ekonomicznych wpływa szyna zdarzeń – gęstości materii, która decyduje o sile oddziaływania zewnętrznego na wzór ogólnej teorii względności. Perspektywa złożoności pokazuje efekt zakrzywienia, wywołany przez pętle dynamicznych interakcji i sprzężenia zwrotne, tworząc całość będącą czymś innym niż tylko sumą swoich mniej skomplikowanych części. Krzywizna może być różna w różnych miejscach, w zależności od rozkładu „materii”, co sprawia, że czas oraz procesy ekonomiczne przebiegają nierównomiernie. Zatem oprócz czasu i przestrzeni, także procesy ekonomiczne mogą mieć różne geometrie w różnych miejscach.

Postrzeganie gospodarki bez analizy skutków procesów równoległych jest błędne, gdyż nie uwzględnia efektu krzywizny. Model Poincarego geometrii hiperbolicznej (powierzchnia ma krzywiznę ujemną) jasno pokazuje nie tylko możliwość wpływania na siebie równoległych działań. Jeśli przez punkt leżący poza daną prostą można przeprowadzić nieskończenie wiele prostych równoległych to znaczy, że działania równoległe mogą tworzyć nowy wymiar. W ujęciu makro nie sprawdza się zatem aksjomat Euklidesa – postulat równoległości. Górę bierze postrzeganie rzeczywistości poprzez geometrię nieeuklidesową – geometrię zakrzywionej powierzchni. Można ją sobie wyobrażać jako geometria przestrzeni „wypukłych” lub „wklęsłych”, tzn. pierwsza z nich ma krzywiznę ujemną, druga – dodatnią. Sens procesów równoległych musi zatem leżeć poza nimi, gdyż źródło wartości znajduje się poza wszystkim, co się w nich dzieje i faktycznie istnieje. Albowiem wszystko, co się dzieje i faktycznie istnieje, jest przypadkowe. To, co czynie je nieprzypadkowym, nie może znajdować się w tym samym wymiarze, gdyż wtedy byłby znowu przypadkowe. Musi znajdować się poza tym wymiarem. [5]

Czy zatem mamy do czynienia z sytuacją jaka występuje w socjologii – teoria wyjaśnia przyczynę zjawisk ale przewidzieć przyszłości nie sposób. Za dużo zmiennych…ot co? Nic bardziej mylnego, okazuje się, że jest to wykonalne. Dowodzi temu przykład umiejętność zarabiania na Foreksie. Wielu traderów traci na tym globalnej platformie walutowej duże pieniądze, a winą za to obarcza losowość i zmienność rynku. Czy słusznie? Czy rzeczywiście nie da się przewidzieć zachowań rynku? Jak w takim razie wyjaśnić, że część osób regularnie zarabia na Foreksie, a dla niektórych jest on wręcz jedynym i to przyzwoitym źródłem zarobku? Przewidzenie przyszłości opiera się na wehikule czasu, dzięki podróżowaniu w czasie wie się więcej niż inni. Na tej właściwości oparta jest teoria inteligentnych finansów [6], która stanowi nowy paradygmat inwestycji finansowych. Przedstawia wyjście poza teorię rynku efektywnego, przecząc, iż obecne ceny papierów wartościowych odzwierciedlają wszystkie historyczne informacje oraz dane cenowe. W myśl tej teorii istnieją solidne wzorce w procesie ewolucji wahań rynku między równowagą i stanem dalekim od równowagi. Mogą one być wykorzystywane przez inteligentne systemy transakcyjne do przewidzenia przyszłości w dynamicznie zmieniającym się otoczeniu. Kluczem do przewidzenia przyszłości jest zmiana postrzegania czasu. Przeszłość nie jest martwa, może ona posłużyć do tworzenia przyszłości. Czas w teorii inteligentnych finansów postrzegany jest w podobny sposób jak to robi lud Amyra z Andów: przyszłość jest za nami (czas przyszły dokonany), a przeszłość mamy przed sobą (motywuje nas to, co się wydarzyło) [7].  Tą myśl zwięźle wyraził Thomas Eliot w wierszu „Cztery kwartety”:

„Czas obecny i czas miniony
Obecne bodaj są zarazem w przyszłym czasie,
A przyszłość zawiera się w czasie minionym.” 
[8]

 

[1] Zob. szerzej: T. Fridman, Świat jest płaski. Krótka historia XXI wieku, Rebis, Poznań 2006; S. Bloch, P. Whiteley, Zarządzanie w płaskim świecie. Budowanie relacji w dobie globalizacji, Helion, Gliwice 2008; V. Fung, W. Fung, Y. Wind, Konkurowanie w płaskim świecie. Budowa przedsiębiorstw przystosowanych do płaskiego świata, Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne, Warszawa 2008.

[2] I. Stewart, Oswajanie nieciągłości. Historia matematyki, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2009,  s. 172.

[3] S. Sachdev,  Dziwne i strunopodobne, „Świat Nauki” („Scientific American” edycja polska), luty 2013, s. 43

[4] G.W. Kołodko, Świat i my, Stenogram wykładu wygłoszonego na Uniwersytecie Lwowskim 21 maja 2003 roku w związku z przyznaniem tytułu Doctoris Honoris Causa za wybitny wkład do nauk ekonomicznych, w szczególności w zakresie globalizacji, http://tiger.edu.pl/kolodko/artykuly/Dzis.8.2003.pdf strona 3., dostęp: 1-02-2013; również: G. Kołodko, Świat między kryzysami, „Ekonomista”, nr 2/2011, str. 297-305.  http://www.tiger.edu.pl/kolodko/artykuly/ gwk_swiat_miedzy_kryzysami_EKONOMISTA_No.2_2011.pdf dostęp: 29-11-2012.

[5] Zob.: L. Wittgenstein, Tractatus logico-philosophicus, tłum. B. Wolniewicz, Biblioteka Klasyków Filozofii, PWN, Warszawa 1970, teza 6.41; cyt. za: M. Heller, Ostateczne wyjaśnienia wszechświata, Towarzystwo Autorów i Wydawców Prac Naukowych UNIVERSITAS, Kraków 2008, s. 241-242.

[6] Zob. szerzej: Heping Pan, Yin-yang volatility in scale space of price-time: a core structure of financial market risk, China Finance Review International 2012, Vol. 2 Iss: 4, s. 377-405.

[7] T. Hayes, Hiperskok. Rewolucja internetowa w biznesie. Oficyna Wydawnicza Wolters Kulwer, Warszawa 2010, s. 144.

[8] T. S. Eliot, Cztery kwartety, w przekładzie Adama Pomorskiego, [w:] Thomas Stearns Eliot. W moim początku jest mój kres, Świat Książki, Warszawa 2007, s. 277.


Wojciech Kurowski

Wojciech Kurowski

Doktorant w Instytucie Zarządzania Wartością, SGH. Zainteresowania naukowe: przejmowanie wartości w gospodarce cyfrowej. Autor prowadzi blog dostępny pod adresem: www.wojciechkurowski.blogspot.com.
Zobacz inne artykuły autora »



Napisz komentarz


Premium Wordpress Themes